Agencja modelingowa jest w tej branży najbardziej mityzowaną instytucją i jednocześnie najprostszą do wyjaśnienia. To firma, która sprzedaje klientowi czas i wizerunek ludzi ze swojego składu, bierze za to prowizję i w zamian bierze na siebie negocjację, fakturowanie i windykację. Wszystko inne jest szczegółem tej definicji.
Co robi bookerka
Bookerka jest jednocześnie handlowcem, koordynatorem i osobą od trudnych rozmów. Konkretnie:
- odbiera brief od klienta i tłumaczy go na wymagania: wzrost, rozmiar, typ, dostępność,
- wybiera ze składu osoby pasujące i wysyła klientowi propozycję,
- negocjuje stawkę i zakres licencji na wykorzystanie wizerunku,
- pilnuje kalendarza, żeby dwa zlecenia nie nałożyły się na siebie,
- wystawia fakturę, pilnuje płatności i ściga ją, gdy nie przychodzi,
- rozwiązuje problemy z planu: przesunięty termin, przedłużony dzień, odwołana sesja.
Największa część tego czasu idzie na dwie rzeczy: selekcję zgłoszeń i windykację. Pierwsza jest powodem, dla którego agencje w ogóle interesują się katalogami z filtrami, druga jest powodem, dla którego prowizja nie jest kradzieżą.
Czym jest board
Board to grupa w składzie agencji, wydzielona według typu pracy albo etapu kariery. Typowy podział to board główny, board komercyjny, board nowych twarzy, czasem osobno plus size i dzieci.
Ma to znaczenie praktyczne: klient szukający twarzy do reklamy dostaje propozycje z boardu komercyjnego, a nie z całego składu. Jeśli agencja przypisze Cię do niewłaściwego boardu, dostaniesz mniej ofert, mimo że formalnie jesteś reprezentowana. To jest pytanie, które warto zadać na pierwszym spotkaniu.
Jak wygląda profil agencji z podziałem na skład, zobaczysz w katalogu agencji modelingowych. Profile są przykładowe i tak oznaczone.
Jak liczy się prowizja
Prowizja agencji w Polsce to najczęściej 20 do 30 procent. Występuje w dwóch wariantach i różnica między nimi jest istotna.
- Prowizja od stawki modelki: klient płaci 1000 zł, agencja potrąca 25 procent, dostajesz 750 zł.
- Prowizja doliczana klientowi: Twoja stawka to 1000 zł, agencja dolicza swoje 25 procent i klient płaci 1250 zł. Dostajesz pełne 1000 zł.
Wiele agencji stosuje oba naraz, co jest przyjęte na rynku, ale powinno być powiedziane wprost przed podpisaniem umowy. Pytanie brzmi: ile dostanę na rękę przy stawce klienta X. Odpowiedź powinna być liczbą, nie akapitem.
Umowa z agencją i wyłączność
Umowa z agencją reguluje cztery rzeczy: zakres reprezentacji, prowizję, czas trwania i to, co możesz robić poza agencją.
- Wyłączność pełna: wszystkie zlecenia idą przez agencję. Uczciwa tylko wtedy, gdy agencja zobowiązuje się do konkretnej aktywności ze swojej strony.
- Wyłączność terytorialna: agencja reprezentuje Cię na danym rynku, a poza nim możesz pracować samodzielnie albo przez inną agencję.
- Reprezentacja niewyłączna: najczęstsza na starcie, pozwala pracować równolegle na własną rękę.
Czerwona flaga: wyłączność pełna, długi okres wypowiedzenia i zero zobowiązań agencji. Taka umowa blokuje Ci rynek i nic w zamian nie gwarantuje. Druga czerwona flaga: jakakolwiek opłata z Twojej strony, w tym za wpisanie do bazy, za obowiązkową sesję albo za szkolenie. Szerzej o sygnałach ostrzegawczych w poradniku jak zostać modelką.
Dlaczego agencja odrzuca zgłoszenia
Odrzucenie prawie nigdy nie jest oceną wyglądu. Najczęstsze powody są operacyjne:
- Skład jest już pełny w Twoim typie. Agencja ma trzy blondynki 176 cm i czwarta odbierałaby im pracę.
- Nie pasujesz do specjalizacji. Agencja robi głównie pokazy, a Ty jesteś typem reklamowym.
- Zgłoszenie było niekompletne. Brak wymiarów, brak polaroidów, zdjęcia sprzed trzech lat.
- Zła dostępność. Studia dzienne i praca etatowa wykluczają większość zleceń, bo sesje odbywają się w dni robocze.
- Zły moment. Agencje rekrutują falami, zwykle przed sezonem.
Żaden z tych powodów nie jest trwały, a cztery z pięciu można zaadresować samodzielnie. Zgłoszenie ponowne po pół roku, z aktualnym portfolio, jest normalną praktyką, a nie natręctwem.
Czy agencja jest potrzebna
Zależy od tego, gdzie chcesz pracować. Do pokazów i kampanii dużych marek reprezentacja jest praktycznie niezbędna, bo te zlecenia nie trafiają do osób niereprezentowanych. Do sesji katalogowych, beauty i reklamy lokalnej praca bezpośrednia działa równie dobrze i zostawia Ci całą stawkę.
Realistyczna ścieżka wygląda tak: zaczynasz samodzielnie, budujesz portfolio i doświadczenie z ogłoszeń i bezpośrednich zleceń, a po roku masz materiał, z którym zgłoszenie do agencji ma zupełnie inną wagę. Profil w katalogu jest w obu wariantach bezpłatny i pokazuje pole reprezentacji: z agencją albo bez. Zakładasz go na stronie portfolio modelki.
Po stronie agencji ten sam katalog działa w drugą stronę: to tam trafiają produkcje z gotowym briefem. Jak wygląda płatny profil agencji i ile kosztuje, opisuje strona dla agencji.