Pytanie o kurs modelingu prawie zawsze pada w tym samym momencie: ktoś chce zacząć, nie wie od czego, znajduje ofertę szkoły i zastanawia się, czy to jest ten pierwszy krok. Odpowiedź jest nieprzyjemnie prosta. Kurs bywa przydatny, ale nigdy nie jest pierwszym krokiem i nigdy nie jest warunkiem.
Czy agencje pytają o kurs
Nie pytają. W naborze pada zestaw pytań o wzrost, obwody, wiek, miasto, dyspozycyjność i o to, czy masz zdjęcia. Nie pada pytanie o ukończone zajęcia, bo dokument wystawiony przez prywatną firmę nie mówi nikomu nic o tym, jak wypadasz w kadrze.
Modeling nie jest zawodem regulowanym. Nie ma egzaminu państwowego, nie ma izby zawodowej, nie ma rejestru osób uprawnionych. Każdy, kto oferuje zajęcia, robi to na zasadach zwykłej działalności usługowej, i to samo dotyczy dokumentu, który wydaje na koniec.
Praktyczny wniosek: kolejność jest odwrotna, niż podpowiada reklama. Najpierw zdjęcia i zgłoszenia, potem ewentualnie nauka konkretnej umiejętności, której zabrakło. Jak wygląda pierwszy krok, opisaliśmy na stronie jak zostać modelką i przy polaroidach do agencji.
Czego realnie uczą te zajęcia
| Element programu | Czy przydaje się w pracy |
|---|---|
| Chód i praca na wybiegu | tak, przy pokazach, i trudno nauczyć się tego samemu |
| Praca przed obiektywem, świadomość ciała | tak, choć te same nawyki wychodzą po kilku sesjach |
| Zachowanie na planie i przy ekipie | tak, przyspiesza pierwsze zlecenia |
| Pielęgnacja, makijaż, stylizacja | umiarkowanie, na planie robi to ktoś inny |
| Autoprezentacja i rozmowa na castingu | umiarkowanie, zależnie od prowadzącego |
| „Kontakty w branży" i „dostęp do castingów" | nie, tego nie da się sprzedać w programie zajęć |
Trzy pierwsze wiersze to realna wartość. Ostatni jest obietnicą, której żadna szkoła nie kontroluje, bo obsadę wybiera klient produkcji, a nie osoba prowadząca kurs.
Ile to kosztuje
| Forma | Cena | Co zwykle obejmuje |
|---|---|---|
| Warsztat weekendowy | 300 do 800 zł | dwa dni zajęć grupowych |
| Kurs kilkumiesięczny | 1500 do 4000 zł | cykl spotkań, czasem pokaz na zakończenie |
| Kurs z sesją w cenie | 2000 do 5000 zł | zajęcia plus jedna sesja zdjęciowa |
| Sama sesja zdjęciowa | 500 do 1500 zł | zdjęcia do portfolio, bez zajęć |
| Pojedyncza konsultacja | 150 do 400 zł | godzina pracy z prowadzącym |
Kwoty dotyczą rynku polskiego i różnią się między miastami. Warto porównać je z tym, co da się w tym czasie zarobić: dzień zdjęciowy przy sesji katalogowej to według stawek opisanych na stronie o pracy dla modelek od 600 zł wzwyż. Kurs za 3000 zł to równowartość kilku dni pracy, na które trzeba najpierw trafić.
Kiedy kurs ma sens
- Gdy celujesz w pokazy. Chód jest umiejętnością techniczną i kilka godzin z kimś, kto to robi zawodowo, skraca naukę o miesiące. To najmocniejszy argument z całej listy.
- Gdy masz za sobą pierwsze sesje i wiesz, czego ci brakuje. Wtedy kupujesz konkretną umiejętność, a nie ogólny start.
- Gdy prowadzi go osoba z dorobkiem, który da się sprawdzić. Nazwisko, marki, pokazy, publikacje. Nie „wieloletnie doświadczenie" bez ani jednego konkretu.
- Gdy zajęcia są pojedyncze i płatne osobno. Jedna konsultacja zamiast pakietu na pół roku ogranicza ryzyko do kwoty, którą da się odżałować.
- Gdy nie ma w tym żadnej obietnicy zleceń. Uczciwa oferta mówi, czego uczy, a nie co ci załatwi.
Kiedy to jest sprzedaż, nie nauka
Mechanizm jest zawsze ten sam: pieniądze trafiają do organizatora niezależnie od tego, czy ktokolwiek dostanie zlecenie. Rozpoznaje się go po kilku powtarzalnych elementach.
- Nabór, po którym „zakwalifikowano cię" na płatny kurs. Klasyczna konstrukcja: darmowy casting z dużą liczbą chętnych, telefon z gratulacjami, a w kolejnym zdaniu kwota. Selekcja jest tu elementem sprzedaży, bo podnosi wartość oferty w oczach kupującego.
- Obowiązkowa sesja u wskazanego fotografa. Bez niej rzekomo nie da się kontynuować. To jest sprzedaż usługi fotograficznej.
- Opłata za wpis do bazy albo za „profil" po kursie. Baza, do której trafiają wyłącznie osoby, które zapłaciły, nie jest bazą, z której ktokolwiek castinguje.
- Obietnica castingów, pokazu albo współpracy z markami. Nikt nie kontroluje obsady kampanii z poziomu sali szkoleniowej.
- Nacisk na szybką decyzję i rata na miejscu. „Promocyjna cena tylko dziś" oraz podpisywanie umowy bez czasu na przeczytanie.
- Umowa, której nie można zabrać do domu. To wystarczający powód, żeby wyjść.
Jeśli po drugiej stronie stoi agencja, a nie szkoła, obowiązuje prosta zasada: agencja zarabia na prowizji od twoich zleceń, więc zarabia dopiero wtedy, gdy ty pracujesz. Każdy model, w którym pieniądze idą w drugą stronę, odwraca ten interes. Kryteria oceny agencji zebraliśmy na stronie o wybieraniu agencji modelingowej.
Pięć pytań przed wpłatą
- Kto prowadzi zajęcia i co konkretnie zrobił. Nazwiska, marki, wydarzenia. Odpowiedź ogólnikowa jest odpowiedzią.
- Co dokładnie jest w cenie. Liczba godzin, tematy, czy sesja wchodzi w kwotę, czy dochodzi osobno.
- Czy da się zapłacić za jedno spotkanie. Odmowa sprzedania pojedynczych zajęć mówi, że produktem jest pakiet, nie nauka.
- Jak wygląda rezygnacja. Warunki odstąpienia i zwrotu powinny być w umowie, a nie w zapewnieniu przez telefon.
- Czy pada obietnica zleceń. Jeśli tak, poproś o wpisanie jej do umowy. Ta jedna prośba kończy większość takich rozmów.
Co da się przećwiczyć bez płacenia
- Chód. Prosta linia na podłodze, buty, w których realnie chodzisz, nagranie telefonem od przodu i z boku. Krok stawiany jedną stopą przed drugą, biodra prowadzą, ramiona spokojne.
- Pracę przed obiektywem. Seria zdjęć przy oknie, jedna zmiana na serię. Zebraliśmy to w poradniku o tym, jak pozować do zdjęć.
- Materiał do portfolio. Sesja wymienna, przy której nikt nikomu nie płaci, a obie strony wychodzą ze zdjęciami.
- Autoprezentację. Nagranie własne, w jednym ujęciu, jak przy castingu zdalnym. Opisaliśmy je przy castingu na modelkę.
- Wejście do katalogu. Karta profilu z wymiarami, miastem i typami pracy jest bezpłatna, bo za reprezentację płacą agencje.
Pytania i odpowiedzi
Czy agencje wymagają ukończenia kursu?
Nie. W naborze pyta się o wzrost, wymiary, wiek, miasto i zdjęcia. O ukończone szkolenia nie pyta się w ogóle, a papier po kursie nie zwiększa szans na przyjęcie. Jeśli słyszysz, że bez kursu nie ma rozmowy, po drugiej stronie stoi sprzedawca kursu.
Ile kosztuje kurs modelingu w Polsce?
Pojedyncze warsztaty weekendowe to zwykle 300 do 800 zł. Kursy kilkumiesięczne, prowadzone cyklicznie, kosztują od 1500 do 4000 zł, czasem więcej, gdy w cenie jest sesja zdjęciowa. Sama sesja wyceniana osobno to najczęściej 500 do 1500 zł. Kwoty różnią się mocno w zależności od miasta i tego, kto prowadzi.
Czy kurs daje jakieś uprawnienia?
Nie, bo modeling nie jest zawodem regulowanym. Nie istnieje egzamin państwowy, izba zawodowa ani rejestr. Dokument wydany po kursie jest zaświadczeniem prywatnej firmy o tym, że uczestniczyłaś w jej zajęciach, i nie znaczy nic poza tym.
Czego można nauczyć się na dobrym kursie?
Chodu i pracy na wybiegu, świadomości ciała przed obiektywem, podstaw pracy z ekipą na planie. To są realne umiejętności i dobry prowadzący potrafi je skrócić o miesiące prób własnych. Kurs nie da natomiast dostępu do zleceń, bo zlecenia rozdziela rynek, a nie szkoła.
Co zrobić, gdy kurs okazał się fikcją?
Zbierz umowę, potwierdzenie zapłaty i materiały reklamowe, na podstawie których podjęłaś decyzję. Jeśli obiecano konkretne świadczenia, na przykład udział w pokazie albo spotkanie z agencjami, a ich nie było, to jest niewykonanie umowy. Konsument ma w takiej sytuacji drogę reklamacyjną, a przy sprzedaży poza lokalem także prawo odstąpienia w ustawowym terminie. Bezpłatną pomoc daje miejski albo powiatowy rzecznik konsumentów.
Czy warto zapłacić za sesję zamiast za kurs?
Jeśli wybór jest taki, to zdjęcia są zwykle lepszym zakupem, bo zostaje po nich materiał, który realnie działa w zgłoszeniu. Jeszcze taniej wychodzi sesja wymienna, przy której nikt nikomu nie płaci. Przed jakąkolwiek płatną sesją warto mieć własne polaroidy i wysłać zgłoszenia, bo część agencji zaprosi cię bez żadnego portfolio.